actu-image
Insurance digital transformation PL - 02 gru 2025

Trzy trendy IT, które do 2026 roku zmienią branżę ubezpieczeniową

IT Challenges for insurers
Nouha Bouchama

Autorka artykułu: Nouha BOUCHAMA,
starsza konsultantka ds. transformacji cyfrowej w ubezpieczeniach.

Ubezpieczenia przechodzą cichą rewolucję. Branża, długo uważana za konserwatywną, wyrasta dziś na jeden z najbardziej dynamicznych sektorów pod względem transformacji cyfrowej. Pod wpływem upowszechnienia się chmury, rozwoju sztucznej inteligencji i rosnących cyberzagrożeń tradycyjni gracze w forsownym tempie przyspieszają swoją ewolucję technologiczną.

Za hasłami o cyfryzacji i zwinności kryje się jeden oczywisty wniosek: w 2026 roku na prowadzenie wysuną się ubezpieczyciele, którzy zapanują nad swoją transformacją IT, a pozostali zostaną więźniami technologicznego dziedzictwa.

Tę transformację wyznaczają trzy kluczowe wyzwania: modernizacja systemów podstawowych, industrializacja sztucznej inteligencji i wzmocnienie cyberbezpieczeństwa w coraz bardziej otwartym ekosystemie.

Modernizacja systemów podstawowych: projekt dekady

Dług technologiczny: główna przeszkoda dla konkurencyjności ubezpieczycieli

U wszystkich ubezpieczycieli działy IT zajmuje jeden temat: dług technologiczny. Za tym nieco abstrakcyjnym pojęciem kryje się bardzo konkretna rzeczywistość: systemy podstawowe (core systems) stworzone dwadzieścia, a czasem trzydzieści lat temu, które wciąż obsługują ogromne wolumeny umów i danych. Dług technologiczny ubezpieczycieli ma kilka głównych przyczyn:

Po pierwsze, dziedzictwo technologiczne: systemy podstawowe (mainframe’y, oprogramowanie własne, zamknięte bazy danych) zbudowano w latach 80. i 90., by odpowiadały na konkretne potrzeby w realiach stabilnych regulacji i tradycyjnej dystrybucji. Przez dziesięciolecia narzędzia te nakładano na siebie, łatano i łączono bez gruntownej przebudowy całości.

Po drugie, złożoność funkcjonalna sektora — mnogość produktów, lokalne regulacje i niejednorodne procesy obsługi — często zniechęcała do całkowitego przepisania systemów. Wreszcie przedkładanie celów krótkoterminowych (wprowadzanie nowych produktów, zapewnianie zgodności, cięcie kosztów) odsunęło w czasie projekty strukturalnej modernizacji.

Te platformy, zaprojektowane dla analogowego świata, hamują dziś wszelkie innowacje. „Każda aktualizacja produktu wymaga dziś kilku miesięcy, a czasem ponad roku” – powiedział nam niedawno CIO jednej z dużych europejskich grup.

Na rynku, na którym ubezpieczeni oczekują natychmiastowej reakcji, takie tempo stało się nie do utrzymania. Dług technologiczny mocno obciąża dziś wyniki i konkurencyjność, zwłaszcza w następujących obszarach:

Sztywność: każda zmiana produktowa lub regulacyjna wymaga złożonych i kosztownych prac programistycznych.
Długi time-to-market: zaprojektowanie nowej oferty trwa miesiące, a czasem lata.
Wysokie koszty utrzymania: niedobór specjalistów od starszych technologii (COBOL, AS/400…) podnosi wydatki.
Bariera dla innowacji: API, dane w czasie rzeczywistym czy sztuczną inteligencję trudno zintegrować z tymi monolitycznymi architekturami.

Od starszych systemów do chmury: transformacja cyfrowa ubezpieczycieli

Większość dużych graczy rozpoczęła, często po cichu, bezprecedensowy projekt modernizacji.
Ich cele są następujące:

Przejście na architektury cloud-native i modułowe, zdolne do ciągłego dostosowywania się do zmian regulacyjnych, technologicznych i behawioralnych.
Wdrożenie architektury zorientowanej na usługi (mikrousługi, API), która pozwala rozdzielać funkcje i modernizować je etapami.
Wprowadzenie zarządzania długiem technologicznym, z regularnym pomiarem jego kosztów i wpływu.
Partnerstwa z insurtechami, które wnoszą zwinność i innowacje wokół istniejących systemów bez ich całkowitej przebudowy.

Transformacja wykracza poza technologię: wymaga przemyślenia na nowo procesów, kompetencji i kultury organizacyjnej.

Jeden z dużych europejskich ubezpieczycieli zastąpił dwudziestoletni system zarządzania umowami platformą opartą na mikrousługach. Migrację przeprowadzono stopniowo, linia po linii biznesowej (komunikacyjne, zdrowotne, mieszkaniowe), aby ograniczyć ryzyko.

Po wdrożeniu warstwy API firma mogła otworzyć swój system na nowych partnerów: cyfrowych brokerów, insurtechy i porównywarki.

Efekt: koszty utrzymania spadły o 35%, a wprowadzenie nowego produktu zajmuje teraz tylko trzy miesiące wobec dziewięciu wcześniej.

Te ogromne projekty wymagają dużych inwestycji i długofalowej wizji, ale kładą fundament pod nową zwinność. W 2026 roku modernizacja systemów podstawowych nie będzie już kwestią wyboru, lecz warunkiem przetrwania.

Sztuczna inteligencja: od obietnic do praktyki

Jeśli jest dziedzina, w której transformacja przyspiesza w spektakularnym tempie, to jest nią sztuczna inteligencja (AI). W ciągu zaledwie kilku lat przeszła od fazy eksperymentów do roli prawdziwego silnika operacyjnego ubezpieczycieli.

Tam, gdzie jeszcze niedawno kilka projektów pilotażowych służyło za technologiczne wizytówki, rok 2026 otwiera nowy etap – etap masowej industrializacji przypadków użycia. AI jest dziś obecna na każdym etapie ścieżki klienta i staje się centralną dźwignią łańcucha wartości w ubezpieczeniach: od underwritingu po likwidację szkód, przez taryfikację, wykrywanie nadużyć i relacje z klientami.

Płynniejsze i bardziej spersonalizowane doświadczenie klienta

AI Insurance

AI może przede wszystkim odmienić relację między ubezpieczycielem a klientem. Agenci konwersacyjni (chatboty, voiceboty) mogą natychmiast odpowiadać na proste pytania: uzyskanie zaświadczenia, sprawdzenie statusu szkody czy symulacja oferty zajmują teraz zaledwie kilka sekund.

Jednocześnie algorytmy analizy zachowań pozwalają proponować produkty szyte na miarę, dopasowane do profilu i sytuacji każdego ubezpieczonego.

Taka personalizacja zwiększa satysfakcję i lojalność: ubezpieczyciel staje się zaufanym partnerem, a nie tylko administratorem umów.

Inteligentniejszy i szybszy underwriting

Na etapie underwritingu AI pomaga ubezpieczycielom lepiej oceniać i wyceniać ryzyko. Analizując ogromne wolumeny danych (historię klienta, dane publiczne, urządzenia IoT…), modele predykcyjne precyzyjnie obliczają prawdopodobieństwo szkody i odpowiednio dostosowują składkę. Takie podejście poprawia zarówno sprawiedliwość wobec klienta (każdy płaci zgodnie ze swoim rzeczywistym profilem), jak i rentowność ubezpieczyciela, który lepiej kontroluje swój portfel ryzyk.

Szybsza i bardziej niezawodna likwidacja szkód

To właśnie w likwidacji szkód AI najbardziej namacalnie pokazuje swoją wartość. Narzędzia do rozpoznawania obrazu potrafią w kilka sekund oszacować wysokość szkody w samochodzie na podstawie zwykłego zdjęcia. Proste sprawy są wypłacane automatycznie, co zwalnia czas na sprawy złożone.

Z kolei systemy wykrywania nadużyć analizują tysiące słabych sygnałów, by wychwycić podejrzane zachowania: niespójne zgłoszenia, powtarzające się szkody, powiązania między wieloma podmiotami…

Efekt: szybsza obsługa, większa niezawodność i skuteczniejsze zapobieganie nadużyciom.

Dźwignia wydajności wewnętrznej

AI nie tylko zmienia relacje z klientami, ale też optymalizuje procesy wewnętrzne. Rozwiązania RPA (Robotic Process Automation) automatyzują powtarzalne zadania administracyjne: wprowadzanie danych, uzgadnianie, kontrole spójności itp. Narzędzia zarządzania predykcyjnego pomagają działom przewidywać zmiany w portfelu, wskaźniki szkodowości czy potrzeby płynnościowe.

Automatyzacja pozwala zespołom skupić się na działaniach o wyższej wartości dodanej: doradztwie, analizie i innowacjach.

Transformacja pod nadzorem

Przyszłość ubezpieczeń zależeć będzie od umiejętności pogodzenia wydajności technologicznej i zaufania. Celem nie jest zastąpienie ludzi, lecz danie im nowych możliwości działania: ubezpieczenia wspomagane technologią, szybciej reagujące, bardziej predykcyjne i bliższe klientom.

Doskonale ilustruje tę dynamikę jeden z dużych międzynarodowych ubezpieczycieli zdrowotnych. W obliczu rosnącej liczby zgłoszeń szkód ubezpieczyciel wdrożył platformę AI opartą na przetwarzaniu języka naturalnego (NLP). Zgłoszenia klientów są teraz analizowane w czasie rzeczywistym. Model scoringowy określa poziom złożoności każdej sprawy: proste przypadki (około 80%) są obsługiwane automatycznie, a sytuacje wrażliwe (podejrzenie nadużycia, wysokie kwoty, złożony kontekst medyczny) trafiają do ekspertów.

Efekt jest spektakularny: średni czas obsługi skrócił się czterokrotnie, a satysfakcja klientów wzrosła o 20%.

Takie wzrosty efektywności są możliwe tylko wtedy, gdy ubezpieczycielom uda się połączyć industrializację z etyką.

Regulatorzy, zwłaszcza w Europie, pilnują, by modele AI pozostawały wyjaśnialne i niedyskryminujące. Ten wymóg skłania ubezpieczycieli do tworzenia komitetów ds. etyki danych i wprowadzania regularnych audytów swoich algorytmów. Innymi słowy, sztuczna inteligencja nie jest już laboratorium innowacji; to dziś strategiczna, choć regulowana, infrastruktura.

Cyberbezpieczeństwo i ryzyko stron trzecich: zaufanie wystawione na próbę przez otwartość

Sektor bardziej otwarty, a więc bardziej podatny na ataki

W otoczeniu, w którym dane osobowe i finansowe stanowią surowiec całej branży, najmniejsza luka może przerodzić się w poważny kryzys zaufania. Wyciek danych klientów, przejęcie systemu płatności czy atak ransomware to już nie hipotetyczne scenariusze: należą dziś do ryzyk operacyjnych najuważniej monitorowanych przez regulatorów.

Duże firmy ubezpieczeniowe zrozumiały, że cyberbezpieczeństwo nie może być już wyłącznie sprawą działu technicznego: staje się centralnym filarem strategii firmy.

Transformacja cyfrowa skłania ubezpieczycieli do współpracy z wieloma podmiotami: startupami insurtech, cyfrowymi brokerami, dostawcami hostingu w chmurze, agregatorami danych i dostawcami sztucznej inteligencji.

Ta otwartość pobudza innowacje, ale mnoży punkty podatności: im bardziej powiązany łańcuch wartości, tym większe ryzyko włamania. Pytanie nie brzmi już „czy” dojdzie do ataku, lecz „kiedy” i „jak” zostanie on wykryty, powstrzymany i usunięty.

Dane klientów: strategiczny cel cyberprzestępców

Dane klientów są sercem nowoczesnej propozycji wartości w ubezpieczeniach: spersonalizowane składki, prewencja, szybsze wypłaty odszkodowań…

Ale to bogactwo czyni je także głównym celem cyberprzestępców. Atakujący próbują wykorzystać te informacje, aby wyprowadzić środki, ukraść tożsamość lub odsprzedać wrażliwe dane.

Zapewnienie integralności, poufności i dostępności tych danych nie jest więc już tylko kwestią zgodności z przepisami; stało się niezbędnym warunkiem ciągłości działania i zaufania.

Customer data

W stronę zintegrowanego i wzmocnionego cyberbezpieczeństwa

Najbardziej zaawansowani ubezpieczyciele przyjmują globalne, zintegrowane podejście do cyberbezpieczeństwa:

Ciągła ocena ryzyka stron trzecich, zwłaszcza przy wyborze i monitorowaniu partnerów technologicznych.
Kultura wspólnej czujności zespołów IT, jednostek biznesowych i zarządu.
Automatyczne dostosowywanie parametrów wykonania do zmieniających się warunków.
Regularne symulacje kryzysów cybernetycznych w celu sprawdzenia odporności operacyjnej.
Inwestycje w cyberbezpieczeństwo prewencyjne (szyfrowanie, segmentacja sieci, monitorowanie zachowań).
Proaktywne dostosowanie do wymogów regulacyjnych (DORA, RODO, NIS2…).

W coraz bardziej otwartym świecie zaufanie staje się najcenniejszym zasobem ubezpieczyciela. Klienci oczekują, że ich dane będą chronione z taką samą powagą jak ich mienie czy zdrowie. Cyberbezpieczeństwo to więc nie tylko kwestia firewalli czy protokołów: to zobowiązanie do przejrzystości, szybkiej reakcji i odpowiedzialności.

Ubezpieczyciele, którzy potrafią zbudować trwałe cyfrowe zaufanie, zyskają decydującą przewagę konkurencyjną w nadchodzących latach.

Jeden z czołowych graczy w ubezpieczeniach majątkowych uruchomił program cyberbezpieczeństwa powiązany z migracją do chmury. W centrum systemu: Security Operations Center (SOC) działające 24/7, wspierane narzędziami analizy predykcyjnej opartymi na AI.

Zewnętrzni dostawcy są teraz stale oceniani za pomocą platformy scoringu ryzyka stron trzecich, a wszystkie środowiska IT (chmurowe i on-premise) chroni podejście Zero Trust, w którym każdy dostęp traktowany jest jako potencjalnie podejrzany. W ciągu roku firma odnotowała spadek liczby incydentów związanych z partnerami zewnętrznymi o 40%.

Zagrożenie jednak szybko ewoluuje. Cyberprzestępcy wykorzystują już AI do projektowania bardziej wyrafinowanych ataków. W odpowiedzi ubezpieczyciele także muszą sięgać po te technologie, by przewidywać podatności, wzmacniać wykrywanie w czasie rzeczywistym i orkiestrować zautomatyzowane reakcje.

Odporność cyfrowa staje się nową miarą siły ubezpieczyciela.

Podsumowanie

W 2026 roku sukces odniosą ubezpieczyciele, którzy zrozumieją, że transformacja IT nie jest jednorazowym projektem, lecz zmianą modelu. Modernizacja systemów podstawowych, industrializacja AI i wzmocnione bezpieczeństwo ekosystemu: te trzy projekty nie są od siebie niezależne; razem wyznaczają przyszłość konkurencyjności w ubezpieczeniach.

Sektor wchodzi w nową fazę, w której technologia nie jest już wsparciem dla biznesu, lecz warunkiem istnienia. Najbardziej zaawansowani gracze będą w stanie zaoferować płynne ścieżki klienta, niezawodne systemy, inteligentne wykorzystanie danych i poziom bezpieczeństwa zgodny z najsurowszymi wymogami regulacyjnymi. Pozostałym zaciąży ich dziedzictwo technologiczne, a ich zdolność do innowacji, rentowność i atrakcyjność będą maleć.

Klucz tkwi w realizacji: jasny plan transformacji, świadomie podjęte kompromisy techniczno-funkcjonalne, podnoszenie kompetencji zespołów, zarządzanie długiem technologicznym, partnerstwa z firmami technologicznymi i insurtechami oraz integracja AI z kluczowymi procesami. Ubezpieczyciele, którym uda się to zorkiestrować, zyskają zwinność, szybkość i odporność.

Ubezpieczenia jutra będą bardziej modułowe, bardziej oparte na danych, bardziej otwarte i bezpieczniejsze. Odporność cyfrowa stanie się prawdziwą przewagą konkurencyjną. Dla ubezpieczycieli rok 2026 to nie odległy termin, lecz strategiczny punkt zwrotny.

Ci, którzy już dziś podejmą właściwe decyzje IT, wyznaczą standardy sektora w kolejnej dekadzie, ale te transformacje technologiczne otwierają kluczową debatę: debatę o suwerenności cyfrowej. To temat wciąż zbyt mało zgłębiony, a przecież decydujący dla kontroli nad danymi i technologiami krytycznymi.

Projekt transformacji cyfrowej w ubezpieczeniach?

MARGO wspiera ubezpieczycieli w projektowaniu i wdrażaniu strukturalnych transformacji cyfrowych, od przebudowy systemów informatycznych po skalowanie nowych ofert i usług. Nasi eksperci łączą wiedzę technologiczną z wizją strategiczną, aby zabezpieczać projekty, optymalizować wydajność i tworzyć bardziej zwinny, inteligentny i odporny model ubezpieczeń.

 

MARGO przetwarza Twoje dane osobowe, aby odpowiedzieć na Twoje zapytanie oraz, o ile się temu nie sprzeciwisz, przedstawiać Ci swoje produkty i usługi. Przysługują Ci prawa dotyczące Twoich danych. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności

Jaki jest główny wniosek dotyczący transformacji cyfrowej ubezpieczycieli?

Sektor ubezpieczeń przechodzi „cichą rewolucję” i jest dziś jednym z najbardziej dynamicznych pod względem transformacji cyfrowej. W 2026 roku panowanie nad IT będzie decydującą przewagą konkurencyjną.

Jakie trzy główne wyzwania IT stoją przed ubezpieczycielami?

  • Modernizacja systemów podstawowych.
  • Industrializacja sztucznej inteligencji (AI).
  • Wzmocnienie cyberbezpieczeństwa i zarządzania ryzykiem stron trzecich.
  • Czym jest dług technologiczny i jakie są jego skutki?

    Dług technologiczny to systemy centralne (często stare mainframe’y) stworzone 20–30 lat temu. Powoduje sztywność, długi time-to-market produktów i wysokie koszty utrzymania oraz hamuje innowacje (integrację API, AI).

    Jakie rozwiązania przyjmują ubezpieczyciele, by zmodernizować systemy podstawowe?

    Przejście na architektury cloud-native i modułowe, wdrożenie architektury zorientowanej na usługi (mikrousługi, API) oraz partnerstwa z insurtechami, które pozwalają uniknąć natychmiastowej całkowitej przebudowy.

    Jak sztuczna inteligencja (AI) jest wykorzystywana w ubezpieczeniach?

    AI jest wdrażana na skalę przemysłową, aby poprawić doświadczenie klienta (chatboty, personalizacja), zoptymalizować underwriting i wycenę ryzyka, przyspieszyć likwidację szkód (rozpoznawanie obrazu, automatyczne wypłaty odszkodowań) i wykrywać nadużycia.

    Dlaczego cyberbezpieczeństwo stało się filarem strategii?

    Otwarcie ekosystemu (partnerstwa z insurtechami, korzystanie z chmury) mnoży punkty podatności. Dane klientów są strategicznym celem cyberprzestępców. Cyberbezpieczeństwo jest niezbędnym warunkiem ciągłości działania i zaufania.

    Czym jest odporność cyfrowa?

    To nowa miara siły ubezpieczyciela. Oznacza zdolność do przewidywania, wykrywania, powstrzymywania i szybkiego usuwania incydentów, zwłaszcza cyberataków, często z wykorzystaniem predykcyjnej AI.